Chris_M napisał(a):mchrob napisał(a):A tak wracając do "cycenia" czy są jakieś przepisy że załoga statku albo i jachtu musi być trzeźwa?
Nie potrafię podać podstawy prawnej bo ten problem nigdy mnie nie interesował, ale picie alkoholu podczas żeglugi jest obecnie traktowane podobnie jak picie alkoholu podczas jady samochodem (czyli pasażerowie pić mogą, ale kierowca, nie) i w razie dojścia do jakiegoś wypadku Izba Morska będzie bezlitosna. Wiem także o tym, że na Mazurach policja wodna czasami każe sternikom dmuchać w alko-tester.
W przypadku żeglugi zawodowej, nie można członkowi załogi zabronić napić się alkoholu po zakończeniu wachty, ale już wychodząc na wachtę musi być całkowicie trzeźwy.
Taka jest teoria, a z praktyką bywa różnie.
W każdym razie ja żeglując przez kilkadziesiąt lat nigdy nie spotkałem się z przypadkiem picia alkoholu w trakcie żeglugi, jeśli piliśmy, to tylko w porcie.
Dokładnie tak jak mówisz - pasażerowie mogą, skiper nie. Dlatego kucharz po skończonej pracy nie popełnił wykroczenia.
Generalnie z własnych doświadczeń widzę ze gdy pogoda jest lekka zdarza sie wypić jakieś piwo czy wino. Gdy zaczyna wiać - nie ma chętnych, nie trzeba zabraniać
Na Mazurach policja kontroluje - choć nigdy nie widziałam na własne oczy takiej kontroli. Za skiperowanie na jeziorach pod wpływem alkoholu tracisz wszystkie uprawnienia - łącznie z prawem jazdy itd. I dobrze bo to co dzieje sie na tym akwenie woła o pomstę do nieba. Choć moim zdaniem akurat alkohol nie jest tu głównym powodem tej jeziorowej masakry. Ale to odręby temat nie związany z zapytaniem