dzień jedenasty, Sv. Nedjela, po raz pierwszy.
Ale zanim, w sobotę, wybierzemy się do Nedjeli należy nam się trochę relaksu po, pełnym wrażeń, piątku.

Zatem ruszamy na plażę.
Może rozłożymy się tu,
a może tu

W każdym razie dziś siedzimy w wodzie.
Już myślałem, że będą same martwe natury z bąbelkami.
Ale nie, coś żywego się pojawiło.

Niemniej jednak bąbelki przeważają.
Rude,
zielone
i rudozielone.

Dziś frekwencja, na vrboskich plażach dopisała

Ale jakiś spokojny kącik zawsze się znajdzie.
Akurat na dwie osoby.
a cd już szykuje się do drogi.
