


Współczuję Ewie , też kiedyś z zapaleniem ucha wracałem z Anglii - mało przyjemne doznania

Pozdrawiam
Piotr
"maslinka"]Ale numer! Nie dość, że Grecja, to jeszcze samolot!Super!
![]()
Bardzo mi się podoba. Niemal wszystko, bo z Grecją mam jeden problem - nieszczęsny papier toaletowy wrzucany do koszaŁudziłam się, że może na greckich wyspach jest "normalnie"...
Ale na prawdę to nie jest problem, śmieci i tak się wieczorem wyrzuca (więc jeden woreczek więcej nie robi problemu), a greckie apartamenty są co 2-4 dni sprzątane... Z tym "problemem" spotkałam się też w Serbii, Bośni, Rosji i Macedonii...gorsze dla mnie (a w tych krajach też to występuje) to toaleta "na małysza"...
Ale obrusik bez mapy wyspy...nie wiem czy się liczyBardzo mi się podoba takie rozwiązanie, praktyczne i informujące (jak jest mapka).
mysza73 napisał(a):
Co do tego papieru ... też myślałam, że to będzie "problem", ale uwierz mi Aga, że nie jest![]()
A jeszcze co do sprzątania apartmana ... dla mnie problemem jest bardziej to, że jak wiem, że ktoś przyjdzie sprzątać, to muszę sama trochę ogarnąć wszystko, bo mi wstyd, że ktoś zobaczy jaki mamy bardak![]()
A to wogólę, to się ładnie przywitam tu ... bo Grecja, to jednak jest Grecja
"mysza73"]
Nie tylko mi poskładała ale i uprała ... ale to chyba przez pomyłkę![]()
"megidh"]
A wiesz, że codziennie przejeżdżaliśmy obok tego hotelu.
Za warunki, jakie oferuje ten hotel, cenę mieliście naprawdę super. Chociaż inni już sprawdzili, że ta cena już mocno skoczyła w górę.
Ale mnie interesuje końcowe podsumowanie wydatków (z lotem, wyżywieniem, ubezpieczeniem, dojazdem z i na lotnisko). Chciałabym porównać, jak na ich tle wypadnie mój wyjazd na wyspę Korfu w podobnym terminie z BP. Według mnie nasz wyjazd był bardzo korzystny cenowo, ale może się mylę.
Bo greckie pity są świetne. Dobrym burkiem w Chorwacji nie pogardzę, ale na dłuższą metę nie dam rady ich jeść, ze względu na ich tłustość. A gyros mogę jeść na okrągło i mi się nie nudzi.
piotrf napisał(a):Melduję obecność. Greckość potwierdzona
, lokum bardzo fajne , podobnie jak cena za niego , Mythos , Alfa , Amstel , Fix , Levante - Kapitan miał co degustować , ciekawe które wybrał jako to najodpowiedniejsze
![]()
Współczuję Ewie , też kiedyś z zapaleniem ucha wracałem z Anglii - mało przyjemne doznania, szczególnie podczas startu i lądowania . . . Brrrrr
Pozdrawiam
Piotr
"Dawigs"]Melduję się w trzecim rzędzie.
Tak myślałem, że wybierzecie Grecję ale nie sądziłem, że tak szybko będzie relacja.
Z tymi lądowaniami to i ze zdrowymi uszami może pojawić się problem. Mateusz po lądowaniu w Atenach przez trzy dni miał ból ucha ale w końcu puściło.
Cena za hotel rewelacyjna.
Co do sprzątania to na Krecie też codziennie mieliśmy i porządek trzeba było trzymać. W tym roku w Turcji sprzątaliśmy sami ale przed wyjazdem właściciel napisał nam, żebyśmy niczego przypadkiem nie sprzątali tylko cieszyli się do końca wakacjami a porządek zrobi po naszym wyjeździe firma sprzątająca.
Cyrylicę przypomniałem sobie na wypadach do Bośni. W międzyczasie były wakacje w Bułgarii gdzie i podstawy języka rosyjskiego sobie przypomniałem (słabo tam było ze znajomością angielskiego). Grecki to nie do końca cyrylica i faktycznie przydają się do odczytania symbole poznane w szkole na matematyce czy fizyce. Niestety poza nazwami miast nie sposób cokolwiek zrozumieć.
To już wpadłaśKapitańska Baba napisał(a): Grecja to jednak jest Grecja. Już to wiem![]()
![]()
Kapitańska Baba napisał(a):megidh napisał(a): A wiesz, że codziennie przejeżdżaliśmy obok tego hotelu.
Domyślam sięAutobusem niebieskiej linii nr 7
![]()
piekara114 napisał(a):To już wpadłaśKapitańska Baba napisał(a): Grecja to jednak jest Grecja. Już to wiem![]()
![]()
![]()
A jak jeszcze zobaczysz południowe wyspy, kontynent i Chalkidiki to odkryjesz jak ogromnie różnorodna jest Grecja.
Epepa napisał(a):To prawda, burek sprawdzi się jako przekąska na plażę, ale obiadu nie zastąpi. Gdy byliśmy na Rodos, praktycznie cały tydzień żywiłam się pitą na zmianę z musaką. Smaczne i niedrogie jedzenie to duży plus Grecji. Ale bym teraz coś takiego zjadła! Tylko z greckimi winami mam trochę problem. Wypiję, ale nie smakują mi tak jak np. te włoskie. Mój mąż lubi muskat z Samos i faktycznie jest pyszny, ale bardzo słodki, typowo deserowy. Z takich wytrawnych i półwytrawnych win jeszcze nie znalazłam niczego, co by mnie jakoś urzekło.
piekara114 napisał(a):To już wpadłaśKapitańska Baba napisał(a): Grecja to jednak jest Grecja. Już to wiem![]()
![]()
![]()
A jak jeszcze zobaczysz południowe wyspy, kontynent i Chalkidiki to odkryjesz jak ogromnie różnorodna jest Grecja.