napisał(a) diarr » 25.06.2012 11:02
Jechałem z Podkarpacia trasą "prosto w dół" przez Barwinek (droga fatalna w remoncie-nie musisz to omiń!), Słowację (kiepska). Węgry autostradami (Miskolc, Budapeszt, Szeged)-warto zapłacić za winietę, bo autostrady mają Węgrzy świetne. Nocleg w Nowym Sadzie (b. ładna starówka, niskie ceny). Następnie drogą 21, aż do granicy z Czarnogórą. Gdybym jechał drugi raz pojechałbym przez Belgrad, mimo opłat na autostradzie. W górach 21-ka miejscami w b.kiepskim stanie.
Z powodu kłopotów z autem wracałem przez Chorwację, Węgry i Słowację, gdzie się dało to autostradami. Drogo ale autostrady super, więc wróciliśmy w 21 godzin.
Reasumując: polecałbym trasę Słowacja - Węgry - Serbia (via Belgrad).