środa 7 lipca
dzień rozpoczynamy z zaprzyjaźnionymi kormoranami
poczyniłem pewne postępy w nazewnictwie ichtiologicznym: oto:
crnorep, usata (hr.)
oblada melanura (łac.)
saddled seabream (ang.)
podwodnych grzybków jeszcze nazwać nie umiem
piąta godzina, ruszamy na wycieczkę. Dziś zwiedzamy Montovun.
Po drodze zaglądamy na cmentarz we Vsarze
Jakże inaczej wyglądają cmentarze chorwackie.
I niespodzianka, na małym vrsarskim cmentarzyku pochowano chorwackiego ministra .
W drodze do Montovunu przecinamy autostradę do Puli i po kilku kilometrach wjeżdżamy do Visnjanu.
Droga jest kręta, miejscami zniszczona, ale mija szybko. Mijamy gaje oliwne, winnice. Słońce świeci a w aucie chłodno
I oto...
Montovun w pełnej krasie
Montovun to jedno z najładniejszych miasteczek istryjskiego interioru. Jego nazwa ma nie mniej niż 2000 lat. Położony jest na wzgórzu (277m npm) górującym nad doliną rzeki Mirna. Był twierdzą obronną rzymian, gotów, longobardów i franków. W Montuvanie urodziło się 4 rzymskich konsulów. Dzisiejsze stare miasto pochodzi z XIII i XIVw. i otoczone jest średniowiecznym murem obronnym.
Z miasteczka rozpościerają się rozległe widoki na okolicę. Widać nawet odległy o 15km na zachód Adriatyk. W słoneczne popołudnie, niestety, nie do sfotografowania.
Cały ten region to truflowe zagłebie. Trufle rosną w dębowych lasach, które rozległe połacie rosły tu od setek lat. Ich obszar znacznie się zmniejszył podczas panowania, nad tym obszarem, republiki weneckiej. Okazałe pnie dębowe wykorzystywano do budowy statków oraz na pale, wzmacniające grząskie weneckie grunty.
Mariusz-w w swojej istryjskiej relacji
https://www.cro.pl/forum/viewtopic.php?t=27247&postdays=0&postorder=asc&start=60
pisze "Białe trufle droższe, rzadsze, bardziej aromatyczne zbiera się właśnie tylko wczesną jesienią, czarne także latem i zimą.
"Trójkąt" Motovun - Buje - Buzet nad rzeką Mirną jest uznawany za centrum występowania białej i czarnej trufli na Istrii , aczkolwiek można je spotkać także w lasach Pazina i wzdłuż rzeki Raša koło Labina. " Jest kilkuset zarejestrowanych zbieraczy trufli, ale szczęścia szuka wielu.
Na razie tyle, mam nadzieję, że miasteczko jeszcze dziś uda się nam zwiedzić.